Przejdź do głównej treści
Lista życzeń
0
Lista życzeń
0
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Lista życzeń
0

Wartości brutto, a wartości netto w akwarystyce

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, ile realnie wody znajduje się w Waszym akwarium, z jaką mocą właśnie świeci Wasza lampa nad zbiornikiem, ile rzeczywiście w tym momencie przepływa wody przez Wasz filtr? Nie, a to szkoda, bo przecież każdy z nas dokładniej orientuje się jaka jest jego pensja netto, a nie brutto W akwarystyce pojęcie netto (prawdziwa, realna, aktualna ilość), także powinno być dla nas istotniejsze aniżeli brutto, a przynajmniej poważniej traktowane. Pozwoli nam to na uniknięcie pewnych kłopotów związanych z wystartowaniem i bezproblemowym prowadzeniem naszego zbiornika.

Wartości brutto, a wartości netto w akwarystyce

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, ile realnie wody znajduje się w Waszym akwarium, z jaką mocą właśnie świeci Wasza lampa nad zbiornikiem, ile rzeczywiście w tym momencie przepływa wody przez Wasz filtr? Nie, a to szkoda, bo przecież każdy z nas dokładniej orientuje się jaka jest jego pensja netto, a nie brutto W akwarystyce pojęcie netto (prawdziwa, realna, aktualna ilość), także powinno być dla nas istotniejsze aniżeli brutto, a przynajmniej poważniej traktowane. Pozwoli nam to na uniknięcie pewnych kłopotów związanych z wystartowaniem i bezproblemowym prowadzeniem naszego zbiornika.

Zwróć uwagę na opakowanie preparatu z mikro lub makroskładnikami. W miejscu dozowania zazwyczaj znajduje się informacja: 1ml/100l wody (nie wierzcie dozownikowi do mydła, jeden klik to nie zawsze 1ml!). Czy jeżeli posiadam akwarium stulitrowe mam w nim dokładnie 100 litrów wody? Jak właściwie obliczamy pojemność akwarium? Proste prawda: długość x szerokość (głębokość) x wysokość. Moje ma wymiary 90 x 40 x 40 cm, co daje nam dokładnie 144 l. Tylko, że nawet puste, goluśkie akwarium już nie obejmuje takiej ilości powietrza czy cieczy. Jego pojemność to 88,4 x 38,4 x 39,2 cm = 133,1 litra, blisko 11 litrów zabrało nam 8 mm szkło. Oznacza to, że do pustego akwarium (wymienionego w przykładzie), nawet jeżeli napełnimy je po samą górną krawędź szyby, wlejemy 11 litrów wody mniej niż wynosi jego pojemność brutto. Jeżeli dodamy do tego objętość podłoża (tu ważny jest rodzaj podłoża, gramatura, twardość jego ziaren, struktura, wzajemne dopasowywanie się granulek do siebie), zabierze nam plus/minus 11 litrów wody, w przypadku, gdy zgodnie z kalkulatorem podłoża użyjemy go 14 l (20 mm przód, 60 mm tył). Dekoracje, osprzęt: kamienie, korzenie, wloty/wyloty filtrów, rurki osprzętu, skimmery, falowniki, termometr, a nawet fauna i flora to kolejne objętości, mniej miejsca na wodę. Należy w tym momencie pamiętać także, iż tu często sprawa się niemal równoważy, ze względu na filtr zewnętrzny czy kaskadowy, który posiada również swoją objętość wraz z rurkami wlotowymi i wylotowymi, a jest to także przecież nasza woda akwariowa. Zastosowany w moim akwarium JBL e901 to wraz z rurkami około 6 litrów wody netto (7,6 l pojemność brutto plus rurki doprowadzające wloty/wyloty). Całość elementów (głównie dekoracje), bez podłoża, w przypadku mojego zbiornika to około 8 l. Pojemność filtra kontra elementy wewnątrz akwarium daje w przybliżeniu minus 2 litry. Pamiętajmy także, że woda paruje. W okresie jesienno-zimowym moje akwarium oddaje około litr wody na dobę, a w okresie letnich upałów potrafi oddać 3, a nawet 5 litrów wody. Reasumując akwarium o wymiarach 90 x 40 x 40 i szkle 8 mm to: 144 l brutto (100%), 133 l netto (około 92,4% wartości brutto) i rzeczywista ilość wody to około 119 litrów (82,6 % wartości brutto i 89,5 % wartości netto; szyba, podłoże, dekoracje, osprzęt, jesienno-zimowe parowanie). Ułatwiając meandry niezrozumiałej matematyki możemy przyjąć, w bardzo uproszczonym obliczeniu, że realna aktualna ilość wody w naszym akwarium to około 80-85% wartości brutto podanej przez producenta, czy wyliczonej przez nas na podstawie wymiarów szkła.

A czy jesteś pewny, że Twoja belka oświetleniowa świeci z pełną mocą 10W i oddaje strumień świetlny rzędu około 1000 lm? Pamiętajmy, że nasze rośliny nigdy nie otrzymują dokładnie tyle światła, ile podaje producent na opakowaniu. Co zatem jest ważne i skąd biorą się różnice? Tak naprawdę najistotniejsza jest skuteczność świetlna naszej lampy, czyli po prostu ile lumenów wydaje ona z jednego wata. Dość ważna jest także odległość źródła światła od roślin, jego dostępność dla flory (gęstość roślin, występowanie gatunków roślin pływających), a nawet przejrzystość wody. Rodzaj lampy, każda lampa i technologia w niej zastosowana jest inna, bardzo istotny jest tu parametr żywotności. Najmniej żywotne są świetlówki t8 (egzemplarz uniwersalny oddaje około 60 lm z wata), które po 12000 h użytkowania statystycznie osiągają spadek strumienia świetlnego około 15% (informacja pochodzi z „oświetleniowy.pl”). Kolejna to świetlówka t5 (uniwersalna to około 90 lm z 1W) spadek sprawności 5% po 24000 h („oświetleniowy.pl”). Teoretycznie oznacza to, że t8 powinniśmy wymieniać co 3-4 lata, a t5 po około 6 latach użytkowania. Często jednak akwarystyczni zwolennicy świetlówek wymieniają je co 10-12 miesięcy argumentując, iż po tym okresie widoczny jest spadek ich zdolności świecenia (prawdopodobnie coś w tym jest, ale brakuje potwierdzenia w wiarygodnych źródłach). Istotna z pewnością jest tu dbałość o naszą świetlówkę oraz odbłyśniki, aby ich sprawność tak znacząco nie spadała, zwyczajnie należy je regularnie oczyszczać. Absolutnie nie krytykuję świetlówek typu t5, gdyż wg wielu znawców akwarystyki holenderskiej jest to najlepsze źródło światła dla wzrostu, pokroju i kolorystyki nawet najbardziej wymagających roślin i nie sposób się z nimi nie zgodzić. Natomiast t8 staje się już dziś archaizmem akwarystycznym. Obecnie ponad zbiornikami zaczynają dominować lampy led, głównie oparte na technologii SMD (Surface Mounted Device) oraz High Power Led. Są one teoretycznie bardziej żywotne niż wspomniane wcześniej świetlówki typu t i prawdopodobnie można z nich korzystać 5-10 lat. Wg różnych źródeł ich żywotność to 50000-100000h. Tu natomiast , wg mnie, najwyższe straty światła pojawiają się już na etapie planowania układu diod w belce. Pamiętajmy, że na przykład dioda Power Led Bridgelux 6500k daje 150-160 lm z W, Full Spectrum Epistar to w przybliżeniu 30-40 lm z 1W, White Full Spectrum Bridgelux 130-150 lm, RGBW Bridgelux 4x 1W ok. 280 lm (Bridgelux i Epistar to jedne z najlepszych diod HPL w kategorii cena/jakość wg akwarystycznych znawców tematu i budowniczych DIY). Jeżeli, więc budujemy belkę DIY Power Led 20W: 14x 6500 (2100 lm) + 6x FS (180 lm) = 2280 lm. Daje nam to niby 114 lm z wata. Jednak po drodze jest wiele przeszkód, o których nie będę się tu rozwodził (będzie oddzielny artykuł). Sadzę jednak, że posiadając dobrej jakości źródło światła oraz odpowiednio o nie dbając i należycie umiejscawiając osiągniemy 80-90% w przypadku świetlówek oraz 90-100% w przypadku technologii led z tego co narzuca etykieta (tu olbrzymi potencjał do dyskusji, gdyż sam jestem ciekaw co Wy na to).

Kolejnym ważnym aspektem, gdzie zauważam znaczne różnice jest filtracja. Mój wcześniej wspomniany i wysłużony JBL e901, wg zapewnień producenta, dedykowany jest do akwarium 80-120 cm długości i pojemności 90-300 litrów. Hmm, bardzo ciekawe, pomimo mojej całej sympatii i sentymentu do JBLa (to mój trzeci filtr z JBL, nigdy mnie nie zawiodły), nie wyobrażam sobie tego urządzenia przy 300 litrach i 120 cm! Piszę o sytuacji, gdy korzystamy wyłącznie z jednego filtra i oczekujemy zadawalającej skuteczności w naszym akwarium. Jego przepływ 900l/h to jedynie maksymalne możliwości silnika i wirnika bez jakichkolwiek ograniczeń i obciążeń. Pamiętajmy, że ograniczenia i spowolnienie przepływu wody to: wlot i wylot z filtra oraz ich zanieczyszczenia, każdy centymetr rurki filtra, zagięcia oraz ich zanieczyszczenia, kosze na media filtracyjne, media filtracyjne, prefiltr, ich struktura, gęstość, opakowanie (np. pończocha), nagromadzenie zanieczyszczeń i ich warstwa, grubość warstw bakterii, tych „pracujących” jak i obumarłych, powietrze w filtrze, a nawet gęstość i skład wody. Wyobraź sobie, że poziom zanieczyszczenia filtra, nieodpowiednie serwisowanie go, nieumiejętny dobór i układ mediów filtracyjnych potrafią ograniczyć jego przepływ dosłownie do minimum, nawet do kilku procent nominalnego. Już na starcie nowy czysty filtr w pełni wyposażony to maksymalnie 70% możliwości podanych w specyfikacji, a co dopiero po kilku tygodniach działania i dojrzewania mediów. Osobiście nosząc się z zamiarem zakupu filtra, który miałby być jedynym w moim akwarium, preferując pewną nadfiltrację, poleciłbym wymieniony filtr do akwarium – 60 -150 l brutto (górna granica przy krótkim akwarium) i 60-100 cm długości (górna granica przy wąskim akwarium). Ważnym kryterium, dającym mi dobre pierwsze wrażenie oraz nadzieję na skuteczność, jest dla mnie 100% ruch tafli bez martwych stref, widoczny ruch roślin, pęcherzyków Co2, materii, a także „zamiatanie” metabolitów (odpowiedni układ wlotów i wylotów współpracujący z przemyślaną aranżacją wspomogą cyrkulację). Mając na uwadze powyższe dochodzimy do stwierdzenia, że bardzo sensowne jest stosowanie dwóch źródeł filtracji, ponieważ przy pojedyńczym filtrze trudno o przybliżony efekt. Jestem zwolennikiem tego typu rozwiązania i zazwyczaj stosuję filtr „główny” (kubeł – biolog, chemik) oraz „pomocniczy” (wewnętrzny z funkcją skimmera lub kaskada – mechanik). Nierozerwalnie wiąże się to z tym, iż podwójne źródło filtracji ułatwi zniwelowanie strat wynikających z różnic przepływu specyfikacyjnego, a tego rzeczywistego.

Zasygnalizowałem Wam jedynie 3, według mnie najistotniejsze obszary, gdzie brutto a netto ma kolosalne znaczenie w akwarystyce. Nie jestem matematykiem, fizykiem, a tym bardziej elektrykiem. Polegam na moim niewielkim doświadczeniu, obserwacjach, analizach, słusznych źródłach, rozmowach z mądrzejszymi oraz intuicji. Podpowiadam - dobierajcie wyposażenie akwarium zwracając także uwagę na wartości netto (zazwyczaj jest to 70-85% brutto, czasem nawet mniej, rzadko więcej). Pozwoli Wam to na uniknięcie akwarystycznych kłopotów, niewytłumaczalnego zdziwienia, czy też niepotrzebnego wydawania dodatkowych pieniędzy. To w dużej mierze od Was i Waszego odpowiedniego przemyślenia, skutecznego realizowania planu dotyczącego nowego projektu akwarium, zależy Wasz „akwarystyczny podatek”, a w końcu każde akwarium jest inne i jego liczby w niemal pełni zależne są od jego autora. Pozdrawiam i życzę satysfakcji z liczenia oraz realnych wyników

Dziękuję za uprzejmość Tomkowi Łęga z firmy Toma Led, który udostępnił mi dane dotyczące sprawności świetlnej wymienionych tu źródeł światła.

Autor: Marcin Jurek - Aquascaper

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz